Groteska, humor i Edgar Allan Poe, czyli recenzja „Wigilii dnia zmarłych” Filipa Zająca

Groteska, humor i Edgar Allan Poe, czyli recenzja „Wigilii dnia zmarłych” Filipa Zająca

Z książkami jest tak, że często dzielimy na kilka, kilkanaście kategorii. Są powieści schematyczne lub zaskakujace, dobre lub mniej nam odpowiadające, takie które „łykamy” za jednym podejściem albo z którymi spędzamy dłuższy czas. Wszystko to kwestia indywidualna. I dziś chcę opowiedzieć o książce, która mi nie do końca przypadła do gustu, ale jest na tyle interesująca, by o niej powiedzieć coś więcej.

„Trzeba być biednym, by marzyć o bogactwie. Trzeba umierać, by marzyć o życiu”.

Oskar po rozstaniu z dziewczyną wpada w ciąg imprez i alkoholu. Na jednej z nich poznaje troje osobliwych postaci. Charyzmatycznego Zozyma, zmysłową Nicol i piękną Berenice. Znajomość z nimi sprawia, że jego nudne życie ożywa. Ale czy wszystko jest takie na jakie wygląda?

„Bez wysiłku, bez problemu bez zobowiązań, bez konsekwencji. Oto domena współczesności”.

Powieść jest debiutem autora, który zainspirował się twórczością Edgara Allana Poe i tak jak on stworzył historię fantastyczną osadzoną w realnym świecie. Ocierającą się o groteskowy humor, mającą znamiona horroru, ekstrawagancką i śmiałą w opisach. Mocno filozoficzną i skłaniającą do refleksji nad nadmierną konsumpcją i umierającymi ideałami, porzucanymi na rzecz własnej wygody.

Nie powiem, że czytało mi się przyjemnie. O ile początek dawał obietnice czegoś tajemniczego, tak w pewnym momencie akcja tak jakby zamarła i czytanie zaczęło mnie nużyć. Liczyłam, że jest to zabieg autora, który przygotowuje nas na wielki finał. I rzeczywiście, otrzymujemy wydarzenia przedziwne i ekscytujące, ale nie do końca takie jakich się spodziewałam. Na uwagę zasługują przepiękne ilustracje. Szkoda, że jest to e-book, bo na papierze część graficzna mogłaby wyglądać cudownie.

Komu bym polecała lekturę tej książki? Fanom Donny Tart i jej „Tajemnej historii”, osobom zainteresowanym twórczością wspominanego Edgara Allana Poe, ale również wszystkim, którzy lubią powieści filozoficzne, ale trochę makabryczne i nietuzinkowe.

Dominika Stryszowska

https://duzoczytac.blogspot.com/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *